Po powrocie z krótkiego wyjazdu wakacyjnego nazbierałam jeszcze trochę malin w ogrodzie i postanowiłam upiec z nimi ciasto. Mój wybór padł na sernik na jasnym kruchym cieście z dodatkiem tych właśnie owoców. Połączenie wyszło bardzo fajne. Oto przepis:
Ciasto kruche:
2,5szkl mąki + do podsypywania
Szczypta soli
32g cukru waniliowego
0,5szkl cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 żółtka (białka odkładamy do masy serowej)
200g zimnego masła
Składniki sypkie czyli mąkę, sól, proszek do pieczenia I cukry umieścić w misce. Dodać żółtka I pokrojone na plasterki zimne masło. Zagnieść jednolite gładkie ciasto. Gdyby nie chciało się kleić dodać odrobinę kwasnej śmietany. Podsypując mąką uformować z ciasta wakek i podzielić go na dwie części. Wlizyc do zamrażalnika na ok. 30 minut. Jedna trochę większą zetrzeć na tarce na dużych i przełożyć do prostokątnej blachy o wymiarach 25x35cm wyłożonej papierem do pieczenia.
Masa serowa:
1kg sera z wiaderka
2 jajka
4 białka pozostałe z ciasta kruchego
32g cukru waniliowego
1szkl cukru kryształu
0,5szkl oleju
1 duży budyń śmietankowy bez cukru na 3/4l mleka (64g)
Świeże maliny ok. 1,5szkl
0,5 łyżki mąki ziemniaczanej
Szczypta soli
Z całych jajek oddzielić żółtka. Wszystkie 6 białek ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Do piany dodać powoli cukier zwykły I waniliowy I ubijać do jego rozpuszczenia. Następnie dodać żółtka I miksować do połączenia. Dalej do piany wlać cienkim strumieniem olej I znów zmiksować do połączenia składników. Na koniec do masy dodać ser I proszek budyniowy I również zmiksować do uzyskania jednolitej masy serowej. Masę wylać na przygotowany spód. Maliny delikatnie wymieszać do mąką ziemniaczaną I rozłoży równomiernie na masie serowej. Na wierzch zetrzeć pozostałą część ciasta. Sernik piec około godzinę w temperaturze 170 stopni. Wystudzić. Przed podaniem można schłodzić w lodówce I posypać cukrem pudrem.
SMACZNEGO!!!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz